Wbrew powszechnym opiniom, że poligon to jedynie „dziury w ziemi i łuski”, jest jednym z najcenniejszych przyrodniczo obszarów regionu. To paradoks, który zawsze mnie fascynował - militarna strefa śmierci, która stała się azylem dla życia. Choć w rejonach upadku pocisków ziemia bywa dosłownie „przeorana”, ogromne połacie stref buforowych, nad którymi jedynie świszczą pociski, zachowały charakter zbliżony do pierwotnej Puszczy Bydgoskiej.

Ośnieżone wydmy śródlądowe na Poligonie Toruńskim

Teren Poligonu Toruńskiego, funkcjonującego dziś jako Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia, jest dla cywilów swoistym „zakazanym owocem”. Brak powszechnego dostępu oraz ograniczona gospodarka leśna sprawiły, że natura od dziesięcioleci rządzi się tu własnymi prawami. To jedna z ważniejszych ostoi wilka, łosia czy bielika w tej części kraju.

To, co wyróżnia ten obszar w skali europejskiej, to rozległe wydmy śródlądowe. Poligon jest jedynym tak dużym obiektem militarnym położonym na wielkopowierzchniowym polu wydmowym. Rzeźba terenu jest tu niezwykle urozmaicona - labirynt piaszczystych wzniesień i dolin sprzyja bioróżnorodności i tworzy krajobraz, który potrafi autentycznie zachwycić.

Warto pamiętać, że jest to jeden z najstarszych poligonów w Europie - cele wojskowe realizowano tu już w XVIII wieku, z przerwami. Wycinka drzew pod potrzeby obserwacyjne odsłoniła unikalny, niemal „pustynny” krajobraz, który do dziś pozostaje przedmiotem badań naukowców z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Mimo to - wciąż skrywa on wiele tajemnic.

Tajemnica Góry Rezerwat

W południowej części poligonu, w pobliżu nieistniejącej już wsi Popioły (dawniej Aschenort), znajduje się miejsce oznaczone na mapach jako Góra Rezerwat. Historia tej osady sięga czasów Rzeczypospolitej Obojga Narodów, gdy funkcjonował tu folwark. Dziś po wsi pozostały jedynie nazwy i drzewa.

Sama nazwa „Góra Rezerwat” bywa myląca. Nie znajdziemy tu tablic informacyjnych ani formalnie ustanowionego rezerwatu przyrody. Jednak około 700 metrów na wschód od wzniesienia trafiamy do świata, który zupełnie nie pasuje do sosnowej monokultury Puszczy Bydgoskiej. W morzu sosen nagle pojawiają się potężne daglezje, dęby, jesiony i klony.


Ten „nieoficjalny rezerwat” to pamiątka po dawnych eksperymentach leśnych. Jeszcze w czasach zaboru pruskiego, a później w II RP, leśnicy z nieistniejącego już Nadleśnictwa Popioły testowali tu aklimatyzację obcych gatunków. Dziś to swoiste arboretum ukryte w sercu poligonu. Podczas jednej z wypraw zmierzyłem obwód jednej z daglezji - ponad 5 metrów. Drzewo to może pamiętać czasy napoleońskie, a być może jest jeszcze starsze.

Zimowe hartowanie i odporność

Surowe, dzikie tereny takie jak ten są idealnym miejscem do zimowego bytowania. To dla mnie najskuteczniejsza forma budowania odporności - marsz w trudnym terenie, zimno i bezpośredni kontakt z naturą. Przy większym wysiłku organizm warto jednak wspierać także od środka.

Suplementy Grinday podczas zimowego bytowania na łonie natury

Podczas wypraw terenowych, gdy dieta bywa ograniczona, uzupełniam ją produktami polskiej marki Grinday. Przekonuje mnie ich podejście „clean label” - bez zbędnych dodatków, za to z czytelnym składem opartym na standaryzowanych ekstraktach i witaminach.

⚠️ WAŻNE: Poligon Toruński jest terenem czynnym wojskowo. W latach 2025-2026 odbywają się tu intensywne ćwiczenia. Wstęp poza wyznaczonymi strefami jest niebezpieczny i zabroniony.

Zobacz inne miejsca warte odkrycia - MAPA